Odbiegając nieco od mocnych gitar i ciężkich
przesterów, proponuję udać się w muzyczną podróż z Pawłem Szymańskim i
jego debiutanckim albumem "Król Wątpliwości". Płyta gatunkowo znajduje
się pomiędzy poezją śpiewaną, folkiem a bluesem.
Muzyka,
którą prezentuje artysta, jest na najwyższym poziomie. Już pierwszy
utwór "Ostatnia Przysługa", w którym pojawia się gitara dobro, pozwala
nam rozpoznać stylistykę płyty. Wszystkie piosenki są świetnie
zaaranżowane. Mimo że przez większość utworów Pawłowi i jego gitarze
towarzyszą jedynie instrumenty perkusyjne, płycie nie brakuje niczego.
Gitarowe melodie wygrywane techniką fingerstyle zapewne wpadną w ucho
każdemu. W grze Pawła nie brakuje polotu i emocji. Także od strony
wokalnej nie ma się do czego przyczepić. Barwa głosu artysty świetnie
nadaje się do takiego właśnie poetyckiego klimatu. Słucha się tego
naprawdę przyjemnie. Bardzo ciekawe są także teksty Pawła. Aranżowana
poezja w większości poświęcona jest ludzkim, przyziemnym sprawom. Autor
opowiada o sobie i o swoim spojrzeniu na świat. Nie zawsze robi to
poważnie - na przykład w piosence "Przyjaciółki oraz koleżanki" w iście
groteskowy sposób przedstawia kobiety.
Mnie płyta bardzo się
podoba. Szczególnie fani akustycznego bluesa i fingerstyle’a na pewno
znajdą coś dla siebie. Paweł Szymański to jeden z
niewielu muzyków, którzy potrafią sami wyjść na scenę z gitarą oraz
harmonijką i zagrać naprawdę ciekawy koncert. Dlatego radzę również
posłuchać jego muzyki na żywo. Mam nadzieję, że artysta będzie wydawał
kolejne, tak udane albumy. I może nieco intensywniej zacznie podróżować
po muzycznym świecie.
Jakub Kleinschmidt